Przewodnik po Krakowie ...
Kościół MariackiWłaściwie jego prawidłową nazwą jest "Kosciół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny", ale wszyscy znają go pod potoczną i dużo krótszą nazwą "Mariacki". Jest to jedna z najbardziej znanych świątyń w Polsce. Jego charakterystyczne i łatwo rozpoznawalne dwie wieże znają chyba wszyscy mieszkańcy kraju i wiele osób spoza granic Polski. O tym jak powstał ów słynny koścół Mariacki opowiada jedna z krakowskich legend. Co prawda nie do końca nadaje się ona do powtarzania dzieciom, bo znaleźć w niej można i zawiść i nawet bratobójstwo, ale tak to już jest z tymi legendami z Grodu Kraka, że zazwyczaj ich bohaterowie giną tragicznie - weźmy choćby przykład Smoka Wawelskiego, czy też królewny Wandy. Przejdźmy zatem po tym zachęcajacym wstępie do owej krwawej legendy. Otóż żyło niegdyś w Krakowie dwóch braci budowniczych, którym zaproponowano wzniesienie wież Kościoła Mariackiego. Bracia ochoczo wzięli się do dzieła, ale praca nie szła im wcale zgodnie, gdyż zaczęli ze sobą rywalizować - każdy chciał, by to jego wieża była wyższa i lepiej widoczna z daleka. Zwycięzca mógł być tylko jeden. Na nieszczęście zazdrość przywiodła przegranego budowniczego do zbrodni. Zasztyletował on swojego brata, a gdy zdał sobie sprawę z tego, co uczynił wspiął się na swoją wieżę i w akcie rozpaczy rzucił się z niej w dół. Do dziś na Sukiennicach wisi stary, pokryty rdzą sztylet, który był ponoć narzędziem tej krwawej zbrodni. Historycy co prawda mają trochę inne zdanie na temat powstania kościoła i podają mnóstwo dat dotyczących budowy (przełom XIII i XIV wieku) i kolejnych faz przebudowy (połowa XIV i koniec XIV, początek XV wieku) świątyni, ale co oni tam wiedzą.
Aby jednak pokazać, że dzieje Krakowa to nie tylko tego typu krwawe historie, ale przede wszystkim sztuka obecna w mieście w każdym okresie jego życia, wspomnimy teraz o wnętrzu kościoła. Zaczniemy oczywiście od ołtarza autorstwa norymberdzkiego mistrza Wita Stwosza. Artysta nad swym dziełem pracował aż 12 lat, do 1489 roku ale efekt końcowy wart był takiego poświęcenia - Stwosz rzeźbiąc w lipowym drewnie opowiedział w ołtarzu całą chrześcijańską historię zbawienia: od Bożego Narodzenia, przez Zmartwychwstanie, aż do zesłania Ducha Świętego. Wnętrze kościoła zdobi dużo młodsza, bo pochodząca z 2 poł. XIX wieku polichromia zaprojektowana przez samego Jana Matejkę, a wykonana przez jego uczniów, wybitnych artystów młodopolskich, Wyspiańskiego i Mehoffera. Kościół Mariacki ma jeszcze jeden młodopolski akcent - to własnie tu odbył się ślub Lucjana Rydla z dziewczyną ze wsi Bronowice, Jadwisią. A po ślubie goście zjechali się na wesele, które dokładnie opisał Wyspiański w swym dobrze znanym uczniom dramacie. Dziś kościół uczniowie odwiedzają nie tylko z tego względu. Co roku odbywa się tu msza dla maturzystów w intencji pomyślności na egzaminach i podobno bardzo opłaca się na nią przyjść ze względu na możliwość zdobycia "stuprocentowo pewnych" tematów maturalnych. |
Kraków zabytki i nie tylko
Kraków na skróty
transport i komunikacja
nocleg w krakowie
cafes & restaurants
|
krakow4you.com |